Codonopsis – daleki krewny żeńszenia

   Pierwsze opisanie rośliny Codonopsis pochodzi z 1751 roku, z księgi chińskiej Bencao Congxin autorstwa Wu Yiluo. Choć są też zdania wielu botaników, że znacznie starsze przekazy dotyczące żeń-szenia mogą być w rzeczy samej o bohaterze tej historii. Codonopsis jako rodzaj roślin kwitnących obejmuje 55 gatunków będących endemitami Wschodniej Azji, czyli występujących tylko w tamtym regionie Ziemi. Najbardziej znane, pozostające również w uprawie rolnej i ogrodowej, to: Codonopsis pilosula i Codonopsis lanceolata. Europejskie synonimy nazwy – Poor Man’s Ginseng (Żeń-szeń biednego człowieka), Asiabell Root (Korzeń azjatyckiego dzwonka) i Bonet Bellflower (Czepek pięknokwiatowy) – z pewnością będą czytelniejsze, wyjaśnią się same w miarę zapoznawania się z opisami i zdjęciami. W polskiej literaturze botanicznej znajdujemy nazwę dziwonistęp, która odnosi się do wrażenia jakie sprawia roślina oraz dzwonkowiec, jako tę opisującą kształt kwiatów. Podobnie jest z terminologią łacińską, gdzie codon znaczy 'dzwon', a opsis to 'podobny do', 'wyglądający jak'.

Cech wspólnych oba dzwonkowce mają bardzo wiele, niemniej tym bardziej rozpowszechnionym i szerzej opisywanym pozostaje Codonopsis pilosula, który najliczniej występuje na stanowiskach naturalnych w Północno-Wschodnich Chinach. Tamtejsza nazwa Dangshen jak i Shen hai luo, wskazują, że pochodzi z regionu Shandang oraz że został uznany za podobny do żeń-szenia, który na tamtym obszarze był pozyskiwany już w czasach starożytnych. To pokrewieństwie, które jest tak wyraźnie podkreślane w nazewnictwie chińskim i angielskim, jednakże nie ma potwierdzenia w systematyce roślin. Rodzaj Codonopsis należy do rodziny dzwonkowate (Campanulaceae). Na zdjęciu z mojego ogrodu jego korzeń i widoczne niewątpliwe podobieństwo do żeń-szenia właściwego, który to przynależy do araliowatych (Araliaceae). Jego łacińska nazwa to Panax ginseng, a chińska Renshen, co znaczy korzeń-człowiek, z nawiązaniem do kształtu jaki przybierają kłącza. Powszechnie używana nazwa Ginseng jest transkrypcją nazwy chińskiej na język łaciński. Nasze rodzime zaś nazwanie jest spolszczeniem z języka rosyjskiego od женьшень. W Rosji carskiej był niezwykle cenionym medykamentem, po dzień dzisiejszy rośnie dziko w dorzeczu rzeki Ussuri. Zarówno tam jak i w Chinach, od wieków uważany jest za wszechlek o niezwykle szerokim spektrum zastosowań. Począwszy od kosmetyków o działaniu odmładzającym, przez działanie przeciwbólowe i przeciwgorączkowe, aż po silne właściwości o działaniu przeciwnowotworowym i zapobiegające chorobie niedokrwiennej serca. W Chinach, po rewolucji w 1949 roku, całe pozyskiwanie żeń-szenia znacjonalizowano i przeznaczono na eksport, aby zdobywać cenne dewizy. Na potrzeby krajowe zaczęto wykorzystywać Codonopsis pilosula jako ten łatwiejszy w uprawie i szybciej rosnący. Jego właściwości lecznicze są podobnie, choć mniejsze. Przede wszystkim na uwagę zasługują te zwiększające odporność i wytrzymałość organizmu, mające dobroczynny wpływ na powrót do zdrowia w okresie rekonwalescencji. Dzwonkowiec kosmaty uprawiany w moim ogrodzie...

Ta kosmatość nie jest zbyt dobrze widoczna, liście pokryte są wprawdzie włoskami, ale krótkimi i niepozornymi. Ponadto są owalne, zielone, żółknące w okresach suszy i braku wody. Zawierają znaczne ilości białego lateksu, soku mlecznego pozyskiwanego z drzew kauczukowatych. O tym podobieństwie przekonujemy się rozcierając liście, które poprzez ciepło wydzielają zapach palonej gumy czy wręcz opon. Lateks wydziela się też ze złamanych pędów. Te są długie, do 1.7 m, oplatające podpory, młode zielonkawe i czerwonawe kiedy starsze. Kwiaty obupłciowe, wielkości do 3 cm, w kształcie dzwonków, o lekko wywiniętych wierzchołkach płatków, zielonkawo-żółtawe, z purpurowymi łagodnymi przebarwieniami i takim też pierścieniem widocznym w gardzieli. Pojawiają się dość licznie od czerwca po początek sierpnia. Zapylone przez owady zawiązują nasiona...

Wytrzymałość Codonopsis pilosula jest określana jako dobra, polecany do uprawy strefach USDA 6a (do -23.3 °C), w klimatach zimniejszych wymaga okrywania karpy korzeniowej. Rośnie dobrze na glebach wapiennych i neutralnych pod względem pH, dobrze przepuszczalnych, niekoniecznie zasobnych. Z mojego dwuletniego doświadczenia wynika, że zdecydowanie wymaga cieniowania i znacznych ilości wody w okresie wegetacji, stałej wilgotności w obrębie korzeni. Uprawiam oczywiście ze względu na walory ozdobne kwiatów, którym nie można odmówić orientalnego uroku przy odpowiednim ich wyeksponowaniu. Pozostawione w głębi rabaty czy też na zlewającym się z nimi kolorami tle, zdecydowanie tracą.