Sangwinaria, której mogło nie być



   Rodzaj Sangwinaria nie jest liczny. W botanice uważany wręcz za monotypowy, czyli obejmujący w systematyce roślin tylko jeden przyporządkowany takson niższy i w tym przypadku jest to gatunek Sangwinaria canadensis. Niemniej ten z kolei wyróżnia już znaczną liczbę form, traktowanych często jako odmiany i tak też opisywane: 
♣ wspomniana f. major pleno pleno o 14-16 płatkach
♣ opisywana f. multiplex o bardzo pełnych, ponad pięćdziesięciopłatkowych kwiatach
♣ "Edith Dusek" znaleziona przez Jerry'ego Johna Flintoffa a poświęcona amerykańskiemu autorytetowi rodzaju Trillium
♣ "Dwarf Form, miniaturowa, mniejsza we wzroście liści i wielkości kwiatów niż inne sangwinarie, znaleziona przez Aarona Flodena
♣ "Tennessee Form" (syn. "Maryanne Gryboski") o 12-16 płatkach, tj. więcej niż gatunek podstawowy a mniej niż forma multiplex, znaleziona w Tennessee
♣ "Don Armstrong", forma karłowa, pojawiające się pąki są owinięte liśćmi, które mają uderzająco niebiesko-różowy odcień. Płatki są różowe na zewnątrz, znacznie bardziej wyraźne niż inne selekcje rosea, dzięki czemu dłużej zachowują płatki. Wyselekcjonowana przez Dona Armstronga, entuzjastę roślin i utalentowanego ogrodnika z Vancouver.
♣ formy o kwiatach różowych, najbardziej znane to "Roseum" ("Rosea") i "Pink Form", inne to "Amy", "Armstrong's Pink", "Peter Hariison"
♣ "Paint Creek Double" o kwiatach pełnych i eliptycznych płatkach, z okółkiem wewnętrznym o płatkach mniejszych i igiełkowych w kształcie, spotykana "Paint Creek Star" to najprawdopodobniej ta sama odmiana
♣ "Betty Casto", o eliptycznych płatkach, uważana za bardzo podobną do powyższej
♣ "Star" to forma o płatkach lancetowatych, zebranych w kwiatach półpełnych, w układzie gwiazdy, z wewnętrznym okółkiem płatków igiełkowych. Sanguinaria canadensis "Star" W moim ogrodzie – 20 kwietnia 2018 roku...


 

 Jak widać to z całej historii, wszystkie formy sangwinarii kanadyjskiej to dzieło Natury odnalezione czy też wyselekcjonowane przez niezwykle uważnych ogrodników, takich jak Guido von Webern. To im, ich pasji i zamiłowaniu do roślin, zawdzięczamy te niezwykłe botaniczne przypadki w naszych ogrodach. Pamiętajmy o tym i przyglądajmy się też każdej sangwinarii – nigdy nie wiadomo czy nas którejś wiosny nie zadziwi kwiatami zupełnie odmiennymi niż wszystkie inne.






Komentarze (3)

  • Ula

    Cudo! Gdzieś już widziałam tę nazwę i roślinkę. Wspaniale opisana! Aż chciałoby się ją mieć w ogródku. Pozdrawiam

  • Marek Moch

    Mam formę podstawową. Faktycznie nazwa może nieco zaskakiwać, podobnie jak nazwa ciemiernika białego (Helleborus niger), tu jest ta sama zasada, nazwa pochodzi od koloru korzeni/ich soku, przy białych kwiatach. Ale w przypadku sangwinarii każdy kto ją choć lekko uszkodzi np. rozdzielając korzenie, przestanie się jej dziwić ... jestem tego pewien. Wystarczy zresztą nawet ucięcie łodygi która jest jeszcze w okresie pełnego wigoru .. No i rzeczywiście, z pewnością, wymaga stanowiska chłodniejszego, ocienionego i zapewnienia dostatku wody - wtedy liście utrzymują się duuużo dłużej, nie żółkną i nie zasychają tak szybko jak na stanowiskach bardziej suchych. Gdy ją sadziłem czytałem kiedy liście zanikną, w egzemplarzach posadzonych w półcienistym a więc bardziej wilgotnym miejscu liście rosły dłużej niż w opisach, zanikały dużo później, co mnie naprawdę (do tego mile) zaskoczyło. Tam gdzie stanowisko było suche, też rosły, ale dość szybko liście zaczęły żółknąć, odbarwiać się.. wyglądało to gorzej.

  • Marek Moch

    Po dwóch latach mogę stwierdzić, że gdy się dobrze przyjmą w danym miejscu, to nawet suche stanowisko im niestraszne. Mam je w trzech miejscach. Jedno to stanowisko suche i zacienione, warunki trudne, drugie więcej miejsca ale też sucho, warunki też nie rewelacyjne, tylko trzecie jest w miarę wilgotne, w przyjemnym półcieniu i jest miejsce. A rosną wszędzie bardzo dobrze. Zobaczę jak dlugo liście będą zielone. Na razie, a jest druga połowa maja, wyglądają świetnie.

Dodaj komentarz