Happy Mouse

   Jan van den Top wydaje się darzyć "Green Mouse Ears" szczególnym sentymentem, efektem czego jest wyhodowanie przez niego czterech sportów wywodzących się od tej odmiany. Wśród nich jest i "Happy Mouse" wprowadzona na rynek w 2013 roku, a pozyskana z formy streaked "Green Mouse Ears" znalezionej w 2009. To informacja bezpośrednio od hodowcy, który ponadto uważa odmianę za bardzo wolno rosnącą, ze wzrostem poniżej 10 cm w przypadku nawet tych najstarszych egzemplarzy. To pierwszy sezon hosty w moim ogrodzie i dobrze widoczne liście młode, które podobnie jak i wiosenne, w kształcie i rozmiarze są podobne matecznej. Natomiast starsze, wiekiem i w sezonie, znacznie się już różnią, co doskonale widać na zdjęciach prezentowanych w witrynie hostaparadise.com. Kolorem dominującym liści jest zielony, w centrum ogonków i blaszki w odcieniu jasnym oraz bardzo ciemnym na marginesach. Obie te powierzchnie pozostają przez cały okres wegetacji nieregularne, wzajemnie się nakładając w postaci smug i upstrzeń, a co może nadawać liściom charakteru typowego dla host streaked. Szczęśliwie początki "Happy Mouse" w moim ogrodzie, a co też odpukuję we wszystko co niemalowane – 12 lipca 2016 roku...

Komentarze (2)

  • Ewa

    Jak dzisiaj ma się Happy Mouse, moja zrobiła się zielona .

  • Piotr Szustakiewicz

    Niestety, ale moja "Happy Mouse" to też czas przeszły. To pierwszy przypadek, gdzie straciłem hostę Mouse na dobre. W ubiegłym roku w czerwcu została podzielona, jesienią były całkiem okazałe i dobrze wybarwione rozety, a teraz obie "Green Mouse Ears". Ten rok jest najmniej udany z tych moich blisko piętnastu lat zajmowania się Mouse. Wprawdzie reszta odmian się trzyma, to jednak kilka jak gdyby było w rozwoju na początku maja. Zwłaszcza streaked się zatrzymały, w tym te moje sporty jeszcze w pędach. Najprawdopodobniej stoi za tym pogoda, bardzo gorące poprzednie lato i teraz teraz te upały znowu powyżej 30C. Stanowisko Mouse mają ocienione, ale klimatyzacji to nie ma :).
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz