Róże francuskie (Gallica) – Rosa gallica

    Wprawdzie nie zachowały się żadne udokumentowane ślady łączące znane w średniowieczu odmiany Rosa gallica z różami uprawianymi w starożytnym Rzymie, Grecji i Persji – to wielu rosarian uważa, że mogły być znane już 2500 lat temu. To one mogą być tymi z wierszy i pieśni greckiego poety Anacreona, żyjącego w VI w. p.n.e, który w swoich utworach opisał wiele wyróżniających je cech. W Naturalis historia, dziele rzymskiego historyka i pisarza Pliniusza Starszego (23-79 n.e.), znajduje się opis "Róży z Miletu", którą można identyfikować jako Rosa gallica. Rozpoznawana jest też na freskach ścian domów odkopanych z popiołów w Pompejach, zniszczonych przez wybuch Wezuwiusza w 79 r.n.e. To najprawdopodobniej Rzymianie okupując Galię (Francję) przyczynili się tam do jej szerokiej uprawy, podobnie też mogło to zdarzyć się w innych podbitych krajach. Jak wiemy, wraz z upadkiem Cesarstwa Rzymskiego przyszło też wyginąć różom w Europie, poza nielicznymi przypadkami ich uprawy, jak miało to miejsce na dworze Karola Wielkiego (747-814). Na stałe do ogrodów powróciły wraz z rycerzami wracającymi z wypraw krzyżowych. Tak też było i najprawdopodobniej z najstarszą róż francuską, znaną obecnie jako "Officinalis", przywiezioną w połowie XIII wieku z Ziemi Świętej. Jej sprowadzenie przypisywane jest księciu Thibaud IV, który też przyczynił się do jej szerokiej uprawy w rejonie miasta Provins. W kolejnych wiekach, "Rose de Provins" jak zaczęto ją nazywać, została rozpropagowana po krajach Europy Zachodniej. Ceniono ją za piękno i zapach kwiatów, ale też za właściwości lecznice medykamentów pozyskiwanych z płatków róży. W połowie XV wieku pojawia się też w historii Anglii, w Wojna Dwóch Róż (1455-1487), jako "Red Rose of Lancaster", symbol jednego ze stronnictw walczących o władzę i tron.
   Kolejne zapisania się w historii tej jedynej znanej wówczas róży francuskiej, miało już bardziej botaniczne znaczenie. Jednakże nie była to jeszcze Gallica z nazwy. Około 1550 roku, flamandzki przyrodnik Rembert Dodoens pisał o niej Rosa sativia, czyli róża uprawna. W tym samym wieku, jako Rosa rubra (róża czerwona) pojawiła się w "Wielkim Zielniku" Johna Gerarda, wydanym w 1596.  Niemiecki botanik Basiliusa Besler (1561-1629) w "Hortus Eystettensis" używał nazwy Rosa Milesia rubra flore pleno, co było nawiązaniem do wspomnianego nazewnictwa rzymskiego. Termin Rosa gallica został wprowadzony dla oznaczenia gatunku przez Karola Linneusza w 1753 roku, jako odniesienie do Francji, miejsca jej najpowszechniejszego występowania. Tam też w XVIII wieku miało miejsce znaczne ożywienie zainteresowania się różami, ich rozmnażaniem i tworzeniem nowych odmian. Same róże francuskie miały się też coraz lepiej. Szczególnym sentymentem darzyła je zwłaszcza Królowa Maria Antonina. Jej ogrodnik, znany jako Monsieur Francois, w  roku 1790 w wydawanym przez siebie katalogu, wymieniał już 112 odmian róż. Były wśród nich też nowe Gallica o podwójnych kształtach, z pełnymi ekstrawagancji nazwami : "Belle du Monde" (Piękność Świata), "Velours Superb" (Wspaniały Aksamit) czy już późniejsze "Rouge Formidable" (Rewelacyjna Czerwień), "Feu Brillant" (Lśniący Ogień) i "Enchanteresse" (Czarująca). To między innymi te róże wyznaczyły zupełnie nowe trendy w nazewnictwie – odnosiły się do koloru kwiatów, ich kształtu, tekstury płatków, zapachu czy też wrażenia jakie sprawiały. Nowe odmiany pojawiały się i były odbierane jak powieści, takie też nosiły nazwy niczym tytuły. Niestety, Maria Antonina nie dbała o poddanych tak jak o róże. Życie zakończyła jako nielubiana królowa i Więzień Rewolucji Francuskiej Numer 280, ścięty na gilotynie w 1793 roku.
   We Francji rewolucja przeminęła wraz z wiekiem XVIII. Nowy przyniósł już nie królową, a cesarzową o imieniu Józefina i niezwykłe zainteresowanie różami. Patronat cesarski jaki roztoczyła Józefina nad różami, nie tylko obejmował jej posiadłość w Malmaison, gdzie gromadziła róże z całej Europy, ale też był zachętą dla innych hodowców do pracy nad nowymi odmianami. Skupiono się na różach francuskich jako tych najbardziej dostępnych. Francja czasów Napoleona i potem jego upadku, została odcięta od świata poprzez blokadę morską narzuconą przez Anglię. Straciła posiadłości w Ameryce, zniszczeniu uległa "Francuska Kompania Wschodnioindyjska". Za to Rosa gallica przeżywała czasy swojej świetności, w 1815 roku znanych było ponad 500 jej odmian. Blisko 150 z nich zostało wyhodowanych przez Jacquesa Louisa Descemet (1761-1839). Pochodził z rodziny hodowców róż z dwustuletnią tradycją, w której wiedza o różach przekazywana była z pokolenia na pokolenie. W 1799 zrezygnował z pracy w rodzinnym "Jardin des Apothicaires" (Ogrodzie Aptekarskim), aby w podparyskim St. Denis urządzić własną szkółkę różaną specjalizującą się w krzyżowaniu Rosa gallica. Wkrótce stał się najbardziej znanym hodowcą róż we Francji, z jego rad i wiedzy korzystano urządzając rosaria w Malmaison. W 1814 St. Denis znalazło się pod okupacją Rosjan, a potem Anglików. Ci ostatni nie tylko zniszczyli pola różane hodowcy, ale i splądrowali jego posiadłość. Udało ocalić się tylko najcenniejszą część różanej kolekcji, którą stojący na skraju bankructwa Descemet zmuszony był sprzedać. Nabywcą został jego przyjaciel, równie znany hodowca Pierre Vibert. Descemet zniechęcony do dalszego życia we Francji, w 1818 wyemigrował do Odessy, gdzie jako profesor botaniki nauczał w szkołach wyższych. W dowód uznania władze carskie mianowały go dyrektorem tamtejszego Ogrodu Botanicznego. Niestety, nie wyhodował już żadnej nowej róży, zmarł na obczyźnie w 1839 roku. Jego róże przetrwały dzięki Vibertowi – ten, mimo posiadania praw do nabytych róż, zawsze podkreślał osiągnięcia przyjaciela jak i oznaczał każdą różę, która wywodziła się z St. Denis jako Descemeta. Spośród tamtych róż wiele nadal jest w uprawie, oto niektóre:
♥ "Adèle" (przed 1815)
♥ "Athalie" (przed 1815)
♥"Belle Poupre Violette" (przed 1811)
♥ "Belle Flore" Belle (1813)
♥ "Impératrice Joséphine" (przed 1815)
♥ "Belle Galathée"  (przed 1815)
♥ "Le Grand Sultan" (przed 1815)

   Niezwykłe to były czasy nie tylko w Europie. W Stanach Zjednoczonych róże francuskie oferowano jako luksus wraz z francuską kuchnią, paryską modą i szampanem. Kosztowały krocie, posiadanie ich w ogrodzie traktowano jako przejaw wyszukanego gustu oraz prestiżu. Sytuacja ta zmieniła się w latach dwudziestych XIX wieku, kiedy zaczęto na miejscu rozmnażać róże francuskie, a i sprowadzane w coraz większej ilości przestały być ogrodowym rarytasem. W 1820 roku hodowca William Prince z Nowego Jorku dumnie oferował klientom 41 odmian "świetnych i nowych French roses", a już w 1846 firma Hovey & Company z Bostonu wymienia w swojej ofercie blisko 200 tych odmian. Wśród wszystkich uprawianych róż na kontynencie amerykańskim w tamtych czasach, znaczną większość stanowiły odmiany Rosa gallica. Nazwa jednej z nich zdaje się tłumaczyć wszystko – "Surpasse Tout" (c.1800), czyli przewyższająca wszystkie.
Róża francuska, która była tak szeroko uprawiana wydała wiele sportów jak też była krzyżowana dla uzyskania nowych odmian. Na popularności zaczęła tracić dopiero na rzecz róż burbońskich, a następnie gatunków powtarzających kwitnienie.
    Wraz z utworzeniem grupy róż historycznych przywrócono do świetności wiele starodawnych odmian. Do najbardziej znanych należą te nagrodzone przez brytyjski RHS prestiżową Award of Garden Merit:
♥ "Belle de Crécy" (Roeser, Francja, przed 1836)
♥ "Cardinal de Richelieu" (Permantier, Belgia, przed 1847)
♥ "Charles de Milles" (Holandia, przed 1790)
♥ "Complicata" (przed 1800)
♥ "Duc de Guiche" (Prevost, Francja, przed 1810)
♥ "Duchesse de Montebello" (Laffay, Francja, 1829)
♥ "Président de Sèze" (Hebert, Francja, 1836)
♥ "Officinalis" (przed 1400)
♥ "Tuscany" (przed 1600)
♥ "Tuscany Superb" (Rivers, Wielka Brytania, 1836)
♥ "Versicolor" (Anglia, około 1596) – w moim ogrodzie...

   Poza swoistą historycznością, róże francuskie są cenione za wspomniany zapach o szczególnych walorach oraz piękno kwiatów – białych (rzadko), różowych, czerwonych i purpurowych. Kwitną tylko raz, choć niektóre odmiany bardzo długo ("Tuscany"). Kształty kwiatów od pojedynczych przez półpełne do pełnych. Dorastają do 1.5 m tworząc krzewy o zwartym pokroju. Pędy cienkie, z drobnymi kolcami i igiełkowatymi szczecinkami, proste lub sierpowato wygięte. Liście gęste, pierzasto-złożone, pięciolistkowe, ząbkowane, z ciemnozielonym wierzchem i jaśniejszym spodem. Preferują stanowiska ciepłe i suche. Mrozoodporność do -25 ºC, choć Szwedzkie Towarzystwo Różane rekomenduje "Officinalis" do uprawy w części północnej kraju, a co wskazuje na znacznie wyższą odporność tej odmiany. Podobne mam też własne doświadczenia, niemniej corocznie kopczykuję wszystkie uprawiane róże francuskie i okrywam pędy, co pozwala na zachowanie ich w większej ilości i lepszej kondycji.
   Szerokie zastosowanie w medycynie sprawiło, że Rosa gallica była uprawiana na dużych areałach, a co z czasem przekształciło się w występowanie w środowisku naturalnym. Po dzień dzisiejszy rośnie dziko w Hiszpanii, w krajach Europy Centralnej, dalej aż po Turcję i Kaukaz. W Polsce dość liczna w wiekach przeszłych na południu kraju, obecnie występuje rzadko. Największe zachowane stanowisko znajduje się w Wielkopolsce, w powiecie śremskim, przy drodze z Nowieczka do Ostrowieczna. Od 2004 roku dziko rosnące róże francuskie zostały objęte ochroną gatunkową.


Tytuł Opublikowano Odsłony
Ambroise Paré (Gallica) 24 czerwiec 2014 2705
Camayeux (Gallica) 01 czerwiec 2014 4196
Cardinal de Richelieu (Gallica/Hybrid China) 23 czerwiec 2013 3705
Cora (Gallica) 15 czerwiec 2014 2643
Duchesse D'Angoulême (Gallica) 01 czerwiec 2014 2608
La Belle Sultane (Gallica) 01 czerwiec 2014 3144
Officinalis (Gallica) 10 kwiecień 2013 5605
Perle von Weissenstein (Gallica) 21 czerwiec 2014 2643
Rosa richardii (Hybrid gallica) 01 luty 2015 7147
Versicolor (Gallica) 25 marzec 2013 6323