13 Fostera (Fosteriana)

   Grupa wywodzi się od tulipanów botanicznych Tulipa fosteriana, rosnących dziko na terenach górzystych Środkowej Azji. Obecne najliczniejsze stanowiska tego gatunku znajdują się na terenach wokół miasta Samarkanda, w Uzbekistanie. Z początkiem wieku XX, niezwykle utalentowany holenderski hodowca tulipanów, D.W. Lefeber, użył tego gatunku do hybrydyzacji z tulipanami Greigii i Kaufmanna. Jego pierwszy tulipan "Red Emperor" przedstawiony w 1931 roku wzbudził natychmiast powszechne zainteresowanie. Po dziś dzień jest podziwiany za ogniście czerwone, bardzo duże, o starodawnym kształcie kwiaty. Dla upamiętnienia żony hodowcy otrzymał nazwę "Mme Lefeber" i pozostaje jednym z najbardziej popularnych tulipanów na świecie. Śladami Lefebera podążyło wielu hodowców, wynikiem czego były nowe odmiany znane też jako Emperor Tulips (tulipany cesarskie) i nazywane w połączeniu z pierwszym imieniem lub samodzielnie – "Purissima"/"White Emperor", "Mme Lefeber"/"Red Emperor", "White Valley"/"Exotic Emperor", "Solva"/"Pink Emperor", "Apricot Emperor", "Golden Emperor", "Orange Emperor" i "Yellow Emperor"Zaczynają kwitnąć wcześnie, z początkiem kwietnia. Kwiaty o dużych i szerokich płatkach. Wysokość 25-45 cm. Wspaniałe do nasadzeń na dużych powierzchniach, gdzie przy podmuchach wiatru sprawiają wrażenie fal morskich. Niektóre pachną – "Purissima", "Orange Emperor".

  Prezentację zaczynamy od wspomnianego tulipana "Purissima"/"White Emperor". Przedstawiony w 1943 roku, nagrodzony  Award of Garden Merit 1997. Kwiaty duże i pachnące, kremowo-żółte z białym szerokim obrzeżem, jaśniejące wraz z wiekiem. Tulipan dorasta do 45 cm, kwitnie z początkiem kwietnia i długo, dobrze znosi deszcz i wiatr. Klasycznie piękny, szykowny i elegancki...



   
Tulipan "Sweetheart" (J.C.Nieuwenhuis, 1976). Kwiaty w złocisto-żółtych szerokich smugach, zwieńczonych koroną w kolorze kości słoniowej. To jeden z najpięknięjszych tulipanów tej tonacji. Ma już swoje lata, jednakże wciąż zachwyca. "Stara miłość nie rdzewieje", można by rzec nawiązując do jego nazwy. Choć gdzieś-kiedyś przeczytało mi się, że jest niczym "cytrynowa beza" – też to słodkie...


Piotr Szustakiewicz

  • Brak komentarzy
Dodaj komentarz