8 Zielone (Viridiflora)

   Nazwa grupy Viridiflora wywodzi się od dwóch łacińskich słów – viridis znaczy zieleń, a Flora to rzymska bogini kwiatów. Najstarszym znanym przekazem traktującym o zielonym tulipanie jest ten pochodzący z "Besler's HortusEystettensis, 1613"gdzie autor opisuje odmianę "Groen Ridder" (Zielony Rycerz). Przez kolejne wieki i lata okazjonalnie pojawiały się tulipany z domieszką koloru zielonego. Nie dostrzegano jednak w nich piękna, nie cieszyły się też wzięciem na rynku ani zainteresowaniem wśród ogrodników. Stanowiły swoistą ciekawostkę botaniczną. Nazywano je w zależności od kraju – green tulips, grünen Tulpen, tulipe vertes czy tulipani verdi. Wszystko to przez zielone znaczenia na płatkach, w postaci smug, płomieni i nieregularnych przebarwień. Zmiany w postrzeganiu ich jako odmieńców, przyniósł dopiero rok 1947, kiedy to przedstawiono tulipana "Artist". Od niego to, uznanego protoplasty, rozpoczyna się współczesna historia grupy Viridiflora. Jego wyjątkowość polegała na tym, że po raz pierwszy kolor zielony był tak wyraźny i mocny. Stał się jednym z kolorów podstawowych, zestawionym równorzędnie na płatkach z innymi. Zarówno u "Artista", jak i późniejszych odmian, przybiera to zawsze postać spektakularnego kontrastu, co jest jedną z cech wyróżniających tulipany tej grupy. Ponadto znane są z bardzo długiego okresu kwitnienia, znacznie ponad dwa tygodnie, aż po ostatnie dni maja. Nieliczne dorastają do do 65 cm, w większości odmian są jednak niższe. Mocne pędy sprawiają, że doskonale nadają się na kwiaty cięte, ale też potrafią zachwycić w ogrodzie. Nie pachną.

   Przegląd grupy Viridiflora w moim ogrodzie i wspomniany już tulipan "Artist". Wyhodowany został w 1947 roku, przez szkółkę Captein. To firma rodzinna założona przez małżeństwo Adriaan i Jana Captein, mieszkających w Leiden (Holandia). W tym samym mieście, w którym osiadł na stałe Carol Clusius wraz z kolekcją tulipanów i był też na tamtejszym uniwersytecie wykładowcą botaniki. Capteinowie początkowo zajmowali się hodowlą bydła, jednak pasja do tulipanów była tak silna, że wkrótce zdominowała ich całe życie zawodowe. Wyhodowali wiele wspaniałych tulipanów, w większości Viridiflora – jednak to "Artist" pozostał ich najwspanialszym dziełem. Do jego stworzenia użyli "Palestrina", innego swojego tulipana z 1944 roku. To odmiana z grupy Single Early o łososiowych kwiatach z zielonym przebarwieniami na zewnątrz płatków. Na drugiego rodzica został wybrany "Generaal de Wet" z 1904, Single Late, o pomarańczowych kwiatach. W efekcie krzyżowania otrzymano tulipany podobne w kształcie do tulipanów liliokształtnych, choć nie tak smukłe, a bardziej czarkowate. Kiedy są otwarte przypominają pięcioramienne gwiazdy. Kwiaty "Artista" bardzo egzotyczne – nacechowane są zieloną smugą, rysującą się szeroko na pomarańczowych, złoto obrzeżonych płatkach.  Nagrodzony w 1995 roku Award of Garden Merit (RHS). Jak najbardziej zasłużenie...

   "Formosa" jest dobrym przykładem tego, że już przed "Artistem" były pomysły zielonych tulipanów. Nie tyle nie zostały obrócone w materie, co nie było zbyt dużego zapotrzebowania na taki tulipanowy asortyment. Po prostu takie były gusta, uwagę przyciągały jaskrawe i mocne barwy. "Formosa" został wyhodowany w 1926 roku, przez szkółkę Poolman Moy z Haarlem (Holandia). Tulipan prawie historyczny, a miejscowość jego narodzin ma wspaniałe konotacje z siedemnastowieczną Tulipomanią. Jest dwukolorowy – zielona smuga i siarkowo żółte płatki. Niewysoki, dorasta do 35 cm. Wspaniały do pojemników i na pierwszy plan rabat. Myślę, że może podobać każdemu, nie tylko pasjonatom...



   Tulipan "Green River" – hodowca C.Nielen & Son, rok wprowadzenia na rynek 1993. Podobny do "Artista", którego jest sportem, choć łagodniejszy w kolorach. Niski, do 30 cm wzrostu, prawie botaniczny w pokroju. Niezwykłości kwiatom dodają srebrno-zielone liście z kremowym marginesem, które fantazyjnie rozpościerają się nisko nad ziemią. Wspaniały do pojemników i na skalniaki. Award of Garden Merit w 1995 i potwierdzona ponownie w 2008 roku. "China Town" przyciąga uwagę, nie sposób przejść wiosną obok niego, nie zatrzymując się w podziwie nad delikatnością urody. Ale też potrafi być charakterny i spektakularny...