9 Tulipany Rembrandta (Rembrandt Tulips)

   Nazwę swoją zawdzięczają oczywiście Rembrandtowi Harmenszoon van Rijn (1606-1669), który jak wiadomo był sławnym malarzem w tym samym czasie, kiedy to tulipany stały się tak ogromnie popularne za sprawą Tulipomanii. Właściwie to sam Rembrandt nie jest znany z malowania kwiatów. Prawdopodobnie nie namalował też żadnego tulipana (sic!), ale wielu innych siedemnastowiecznych holenderskich mistrzów umieszczało tulipany na swoich obrazach. Zatem bardziej historycznie poprawną nazwą tej grupy mogłaby być na przykład ta wywodzącą się od Judith Leyster (1609-1660). To Holenderka, która jako pierwsza kobieta w historii uzyskała tytuł mistrza malarstwa. Kochała tulipany i pięknie je malowała. Jednak nie to zadecydowało o nazwie nadanej w wiekach późniejszych, a magnetyzm nazwiska Rembrandt. Popyt na tego rodzaju sztukę kwitł równie wybornie jak isama Tulipomania. Najbardziej znane odmiany potrafiły kosztować fortunę – "Semper Augustus", "Viceroy" czy "The Admirael van Ekhuizen". One też trafiały najczęściej na płótna malarzy.
Te nieziemsko piękne tulipany posiadały własną, doskonale ich opisującą klasyfikację:
♠ Rosen – kwiaty z różowymi lub czerwonymi smugami i płomieniami na białych płatkach;
♠ Violetten – smugi i płomienie liliowe, fioletowe lub purpurowe na białych płatkach;
♠ Bizarden –najrzadsze ze wszystkich, o smugach czerwonych, brązowych lub fioletowych na żółtym tle płatków;
Dzisiaj już wiemy, że zmiany te powodowane były wirusem pstrości, który w konsekwencji doprowadzał do ich wyginięcia. Kiedy odchodziły jedne, przychodziły na świat inne. W połowie wieku XVIII powszechnie zachwycano sie tulipanem "Silver Standard" (1760), a pięćdziesiąt lat później w Anglii odmianą "Rose Juno". W pierwszych trzech dekadach XX wieku znananych było kilkanaście odmian klasyfikowanych jako Rembrandt – w tym "Gloriana" (F. Rijnveld & Sons, 1937), "Grand Duke" (R.H. Bath, Ltd.) czy "St John" (R.H. Bath, Ltd.). Jedynym, który przetrwał do czasów dzisiejszych wydaje się być "Zomerschoon" z roku 1620, uprawiany obecnie tylko w Hortus Bulborum.
To swoisty rezerwat tulipanów, który posiada szczególne uprawnienia do zachowania i uprawy tulipanów zawirusowanych. Znajdujące się tam zbiory są najbliższe tym z liniii Rembrandta. Poza tym ośrodkiem, co reguluje ustawa Unii Europejskiej, uprawa i handel cebulami zakażonymi TBV i wirusami pokrewnymi jest zabroniony, a ma na to na celu ochronę istniejących upraw.
   Obecnie, poza "Zomerschoon" (datowanym na rok 1620), trudno mówić o innych tulipanach jako tych prawdziwych z linii Rembrandt. Aczkolwiek pojawiają się odmiany jak choćby te popularyzowane przez towarzystwo Wakefield and North of England Tulip Society, które corocznie już od 1836 roku organizuje konkurs połączony z wystawą broken tulips czyli tulipanów zawirusowanych, które podziwiane i oceniane są w kategoriach bardzo podobnie jak miało to miejsce w XIX wieku. Wówczas wyróżnianiano jako odrębne grupy Broken Cottage Tulips (do której należał "Zomerschoon"), Broken Dutch Breeders i Broken English Breeders, a które według klasyfikacji wspólczesnej zostały włączone do Rembrandt Tulips. Nie zmienia to oczywiście faktu, że dla wielu pasjonatów tulipanów w smugach i płomieniach, jest to wspaniała kontynuacja historii i tradycji uprawy tych równie pięknych co szybko przemijających odmian.
  Przez sentyment też zaczęto nazywać tulipany,
podobne tamtym i jednocześnie pozostające już wolnymi od wirusa pstrości, look-alike Rembrandt czyli przypominające, wyglądające jak tulipany Rembrandta. Narodziły się jako samoistne sporty, mutacje i zamierzone krzyżowania odmian zdrowych należących do innych grup. Wiele z nich uprawiam w moim ogrodzie. Poniżej przegląd z przynależnością do grupy, hodowcą, rokiem przedstawienia i z odniesieniami do strony witryny, gdzie zamieszczam ich zdjęcia i opisy:
♠ "Princess Irene" (Single Early, Van Reisen & Son, 1949)
♠ "Washington" (Triumph, J. Ligthart, 1981)
 "Zurel" (Triumph, Vertuco BV, 1994)
♠ "Banjaluka" (Darwin Hybrid, S. Houtman, 1998)
♠ "World Expression" (Single Late, Worldson Bulbs, 1992)
♠ "Sorbet" (single Late, Jac.J.v.d.Eyken, 1959)


   Tulipan "Insulinde", który chcę teraz przedstawić, zaliczany jest wprawdzie do grupy pojedyńczych późnych, ale przede wszystkim pochodzi ze zbioru w którym znajdują się te najbliższe tulipanom Rembrandta. Wyhodowany został w 1914 roku, przez szkółkę E. H. Krelage & Son, mieszczącą się w Haarlem. W katalogach wraz z nazwą znajdziemy oznaczenia (Byb), (HB), (RL). Bybloemen czyli tulipan o purpurowych smugach i płomieniach widocznych na białych płatkach, według XVII-wiecznego nazewnictwa byłby to Violeten. HB to Hortus Bulborum, a RL to Russian List – miejsca gdzie "Insulinde" jest uprawiana. Kwiaty wprawdzie nie są tak duże, niemniej niezwykłe w fantazyjnym wzorze płomieni ogarniających płatki. Z wyglądu prawdziwie broken tulip, z tym że ten jest już wolnym od wirusa TBV. Kwitnie późno, nawet jak na Single Late. Ale co tam czekanie tych kilka dni czy nawet miesięcy od jesieni do wiosny...




Piotr Szustakiewicz

  • Brak komentarzy
Dodaj komentarz